Królowa Kier

‚Tylko nie mów nikomu’ to tytuł głośnego w Polsce filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego, który poruszał temat pedofilii w Kościele. To również hasło pojawiające się wielokrotnie w trakcie wspomnień ofiar wykorzystanych seksualnie przez księży. Oglądając ‚Królową Kier’ nie da się powstrzymać od skojarzeń, bo podobieństwa są ogromne, chociaż akcja dzieje się w pięknym domu, wśród kochającej się i na pozór szczęśliwej skandynawskiej rodziny. Ważnym podkreślenia jest fakt, że za scenariusz i reżyserię filmu odpowiadają kobiety. Dlaczego? Dlatego, że to kobieta jest w nim stawiana w roli napastnika.

Anne, Petera i ich dwie córki poznajemy w momencie, kiedy postanawiają przyjąć do domu Gustava, syna Petera z poprzedniego małżeństwa. Dowiadujemy się tyle, że matka ma z nim problemy wychowawcze, wyrzucają go z kolejnych szkół i chce oddać go do szkoły z internatem, więc przeprowadzka ze Sztokholmu do duńskiej rodziny jest jego ostatnią deską ratunku. To pierwszy sygnał, że Gustav ma problemy w kontaktach społecznych, a jest ich więcej. Z jednej strony buduje się na naszych oczach postać tajemniczego i skrytego młodego mężczyzny. Z drugiej patrzymy na niego oczami kobiety w średnim wieku, której mąż nie spełnia potrzeb seksualnych, a w jej domu pojawia się atrakcyjny chłopak. Napięcie rośnie krok po kroku. Ona przyłapuje go w jego pokoju z odkrytą klatką piersiową po wyjściu spod prysznica. Innym razem rzuca się na niego w trakcie zabawy w wodzie i nawiązuje pierwszy kontakt cielesny. Kiedy Gustav przyprowadza do domu koleżankę, Anne upewnia się, że jej nowy współlokator jest już aktywny seksualnie. Pijana w barze całuje go w usta i to ona wchodzi w nocy do jego pokoju w konkretnym celu i z misją, którą wykonuje nie zastanawiając się nad konsekwencjami.

A konsekwencje przychodzą. Anne musi się uporać z wielką tajemnicą i robi to w sposób okrutny, godny nazwania ją jednym z najczarniejszych kobiecych charakterów kina ostatnich lat. Gustav z kolei walczy ze swoimi emocjami, będąc w sytuacji, której sam nie do końca rozumie. Świetnego kontrastu dostarcza nam życie zawodowe głównej bohaterki, a także jej własne doświadczenia z dzieciństwa, do których widz może się dokopać, zbierając wskazówki w trakcie seansu. Jest prawniczką zajmującą się sprawami przemocy fizycznej i seksualnej, głównie nieletnich. Ma pełną świadomość tego, jaką krzywdę wyrządza swoim zachowaniem, co sprytnie jest podkreślane przez częste użycie odbić lustrzanych w filmie i kompletnie zaprzecza wypowiedzi jednej z ofiar, która broniąc własnego ojca używa właśnie argumentu braku świadomości. Takich powiązań pomiędzy pacjentami a jej sytuacją jest więcej i można je dostrzec zarówno w akcji jak i konkretnym doborze słów bohaterów, co moim zdaniem jest bardzie ciekawe z psychologicznego punktu widzenia. Te słowa nigdy nie są przypadkowe i dlatego przypominają m.in. dokument wspomniany na początku. Doświadczenie Anne w tej materii daje jej również odpowiednie narzędzia do poradzenia sobie z problemem.

Film porusza również problem tego, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla ideału rodziny, powtarzaniu krzywd, których sami doświadczamy czy stawiania na szali dobrych i złych uczynków, ale według mnie są one tylko tłem dla przedstawionego wątku.  Mimo, że klimat jest typowo skandynawski, wręcz surowy to ogląda się to wszystko bardzo dobrze. Drobne różnice pomiędzy bliźniaczkami w ich zachowaniu, na pierwszy rzut oka nieistotne, wzbogacają obraz i mam wrażenie, że pozwalają widzowi uwierzyć w rodzinę, którą obserwuje na ekranie. Sceny seksu są bardzo wyraziste, więc jeśli to uderza w czyjąś wrażliwość to ostrzegam, że są zbliżenia na członka, piersi, kobiece łono. Ta atmosfera może bardziej pomaga w studiowaniu zachowań bohaterów niż buduje dramaturgię i wyzwala wielkie melodramatyczne emocje, ale jak to zawsze bywa, każdego dotyka coś innego. We mnie najbardziej uderzyła scena, w której w domu pojawia się pies. Nie mam zamiaru zdradzać kontekstu, ale aż mnie coś w sercu ukłuło.

Polecam mocno. Idźcie do kina. Film wygrał nagrodę publiczności na tegorocznym festiwalu Sundance.

Ocena: 8/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s